Rozmowa z każdą Osobą Najświętszej Trójcy

Rozważanie na uroczystość Trójcy Świętej. Obcowanie z Trójjedynym Bogiem, który mieszka w naszej duszy będącej w stanie łaski.

Opus Dei - Rozmowa z każdą Osobą Najświętszej Trójcy

Otrzymaliśmy już Ducha Świętego obiecanego przez Jezusa Kościołowi. Nadchodzi dla nas moment, kiedy w no­wym świetle możemy zbliżyć się do największej z tajem­nic, do naj­bar­dziej zaskakującego i cudownego objawienia Bożego - Trójcy Świętej - Osób Ojca i Syna i Ducha Świętego. W Jej kontemplacji i w możliwości cieszenia się Nią tkwi pełnia naszej wiary i na­szego chrześcijańskiego życia.

Nauczeni przez świętego Piotra, odkryliśmy, że wszystkie trzy Osoby boskie miały i mają swój udział w naszym przeksz­tałceniu. Wiemy, że jesteśmy tymi, którzy wybrani zostali według tego, co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni, skłonili się do posłuszeństwa i pokropieni zostali krwią Jezusa Chrystusa [1]. Zachęca nas to do wysławiania Najświętszej Trójcy. Nasze serce przepełnia uwielbienie. Dzisiaj i przez całe triduum, które kończy się uroczystością Najświętszej Trójcy, będziemy odmawiać wraz z całym Dziełem Trisagium Angelicum. Chcemy powtarzać zawsze, z całym Kościołem: Tibi laus, Tibi gloria, Tibi gratiarum actio in saecula sempiterna, o Beata Trinitas! [2]Tobie chwała, Tobie uwielbienie, Tobie dziękczynienie na wieki wieków, o bło­go­sła­wiona Trójco!”

Pragniemy zbliżyć się do Boga w Trójcy, poznać Go i na­peł­nić się Jego słodką obecnością. Pragnąc posmakować tej nowej rzeczywistości, która zmienia cały nasz świat, już nie zadowalamy się obcowaniem z Bogiem w Jedności Jego istoty, lecz pragniemy kochać Go i uwielbiać również w Jego osobowej Trójcy.

„Zwracajcie się do każdej Osoby Najświętszej Trójcy – po­le­cał św. Josemaria – i powtarzajcie bez lęku: wierzę w Boga Ojca, wierzę w Boga Syna, wierzę w Boga Ducha Świętego. Ufam Bogu Ojcu, ufam Bogu Synowi, ufam Bogu Duchowi Świętemu. Kocham Boga Ojca, kocham Boga Syna, kocham Boga Ducha Świętego. Wierzę, ufam i kocham Trójcę Prze­najświętszą. Wierzę, ufam i kocham moją Matkę, Najświętszą Maryję Pannę, która jest Matką Bożą” [3].

Ojcze, wszechmogący, wieczny Boże, w imię swego Syna ześlij Kościołowi Ducha Świętego Pocieszyciela [4]. Duch Boży daje wszystkim stworzeniom – szczególnie ludziom – impuls kochania Ojca poprzez Jezusa Chrystusa, Jednorodzonego Syna Bożego. Kościół stale nam o tym przypomina, zanosząc wszystkie modlitwy przez Chrystusa, Pana naszego.

Dzięki liturgii czujemy wielkie nabożeństwo do Naj­świętszej Trójcy. „Idziemy do Trójcy Przenajświętszej przez Jezusa, który stał się Człowiekiem, aby odkupić nas z grzechu i aby ułatwić nam drogę, ponieważ Jego serce jest z ciała, jak nasze. Jezus Chrystus jest perfectus Deus, perfectus Homo”[5]. Do wszystkich trzech Osób kierujemy się z synowską poboż­nością, ponieważ wszystkie trzy, w jedności uświęcającego działania, adoptują nas, jako dzieci Boże: „adopcja, chociaż jest wspólna całej Trójcy, jest przypisywana Ojcu, jako autorowi, Synowi, jako przykładowi, Duchowi Świętemu jako temu, który wyciska w nas podobieństwo do przykładu [6].

„Skoro Bóg nas stworzył, skoro nas odkupił, skoro kocha nas do tego stopnia, że wydał za nas swego Jednorodzonego Syna (por. J 3, 16), skoro czeka na nas – codziennie – jak ojciec w przypowieści czekał na swego marnotrawnego syna (por. Łk 15, 11-32), to jakże może nie pragnąć, byśmy odpowiedzieli Mu całą naszą miłością? Byłoby rzeczą raczej dziwną nie rozmawiać z Bogiem, odwracać się od Niego, zapominać o Nim i rozpłynąć się w działaniach, które zamykają nas na nieustanne impulsy łaski.

Zauważcie ponadto, że nikt nie jest wolny od skłonności do naśladowania innych. Czynimy to świadomie lub podświa­domie. Czy mamy zatem odrzucić wezwanie do naśladowania Jezusa? Każdy dąży do stopniowego utożsamiania z kimś, kogo uważa za wzór dla siebie. Nasz sposób postępowania zależy od tego, jaki przyjęliśmy ideał. Naszym nauczycielem jest Chrys­tus: Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Przenajświętszej. Naśla­dując Chrystusa, osiągamy cudowną możliwość uczestniczenia w tym nurcie miłości, który jest treścią tajemnicy Boga Trójjedynego[7].

Nabożeństwo do Najświętszej Trójcy rodzi się stopniowo z głębi naszej duszy. „Ojciec karmi w nas pobożność, przez Syna w Duchu Świętym” [8], a my prag­niemy wzrastać w nabożeństwie do Trójjedynego Boga, korzys­tając coraz lepiej z tradycyjnych środków, jakie proponuje nam Kościół. Pozwalamy łagodnie prowadzić się Duchowi Świętemu, który wiedzie nas z całym Kościołem przez drogi Boże. Pozwa­lamy, aby nami kierował Duch Święty, a On sam - bo taka jest wola Boża - kieruje nas ku drodze miłości do Przenajświętszej Trójcy. Za­czy­namy rozumieć, dlaczego życie Kościoła pełne jest modlitw do Trójcy Świętej. Z radością zdajemy sobie spra­wę, że większość naszych modlitw zaczyna się od znaku krzyża: w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Nie dziwi nas, że słowa „Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu” pochodzą z pier­wszych wieków chrześcijaństwa.

Chcąc przybliżyć się do miłości Trójcy, możemy starać się bardziej delikatnie i sta­rannie czynić znak krzyża. Podczas Mszy i na końcu każdej ta­jem­nicy Różańca możemy wypowiadać słowa wyrażające chwałę, z większą świadomością ich prawdziwego sensu. To proste spo­soby szukania stałej obecności Trójcy Świętej w naszym życiu. „Gratias tibi, Deus, gratias tibi; vera et una Trinitas, una et summa Deitas, sancta et una Unitas” [9]. Starajmy się mieć żarliwą i głęboką pobożność do Trójcy Świętej, która zajmuje pierwsze miejsce w naszych nabożeństwach.

W ciągu roku również znajdujemy różne okazje, aby wyrazić w szczególny sposób naszą miłość do Przenajświętszej Trójcy. I tak, jak śpiewamy Te Deum w dni dziękczynienia (na przykład 31 grudnia), razem z Najświętszą Maryją Panną, naszą Matką, tak też dzisiaj oddajemy trzem Oso­bom boskim chwałę, powtarzając słowa Trisagium Ange­licum: „Całym sercem i ustami wyznajemy i uwielbiamy Ciebie, Boże Ojcze Wiekuisty, Ciebie Synu Jednorodzony, Ciebie Duchu Święty Po­cie­szycielu, święta i nierozdzielna Trójco, Tobie chwała na wieki” [10].

„Musimy się starać, aby całe nasze życie było modlitwą, ofiarą i służbą, w ciągłym obcowaniu z Najświętszą Trójcą: z Ojcem, z Du­chem Świętym, z Jezusem Chrystusem, «perfectus Deus, perfectus homo». Aby było życiem w słodkiej i mocnej pobożności do Najświętszej Maryi Panny, naszej Matki; życiem w bezgranicznej miłości do Kościoła Świętego, do Wikariusza Chrystusa i do wszystkich dusz” [11].

José Antonio Loarte

[1] 2 P, 1, 2.

[2] Hymn do Trójcy Świętej Trisagium Angelicum (Trisagion).

[3] Św. Josemaría Escrivá, Medytacja La lógica de Dios, 6 I 1970 r.

[4] Ad I Vesp., Preces.

[5] Św. Josemaría Escrivá, V 1935, 14 IX 1950r, nr 128.

[6]. Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, III, q. 23, a. 2 ad 3.

[7]. Św. Josemaría Escrivá, Przyjaciele Boga, 251-252.

[8]. Św. Cyryl Aleksandryjski, In Ioannis Evangelium commentarium 10,2.

[9]. Ad. I Vesp., Ant. ad Magnif.

[10]. Ad II Vesp., Ant. ad Magnif.

[11]. Św. Josemaría Escrivá, 14 II 1950 r., 5.