Ta panorama może zostać zniweczona przez inne treści — bardziej „pociągające”, ale nie tak pożyteczne. Kultura i książki mogą wydawać się nudne w porównaniu z grami wideo, reelsami czy krótkimi filmami. Chcę ci pokazać, że naprawdę możesz czerpać radość ze nauki i poznawania nowych rzeczy. Wyrobienie w sobie nawyku osoby lubiącej się uczyć z pewnością otworzy przed Tobą ciekawe możliwości zarówno w sferze akademickiej, jak i zawodowej. Pomoże Ci to również rozwijać różnorodne zainteresowania, relacje międzyludzkie, relację z Bogiem oraz sprostać niezliczonym wyzwaniom codzienności.
Nawyk czerpania radości z nauki
Wiele ludzkich aktywności bywa na początku żmudnych, lecz gdy już je opanujemy, przynoszą nam więcej radości. Przykładem może być uprawianie sportu lub gra na instrumencie. Z nauką jest podobnie. Z tego powodu święty Tomasz z Akwinu mówi o pilności w nauce jako o części cnoty umiarkowania[2]. Nawyk pilności nabywa się poprzez praktykę.
Choć dusza pragnie poznawać głębokie prawdy, nasze ciało dąży do ucieczki przed wysiłkiem i woli pozostać w strefie komfortu. Bez nawyku pilności w nauce nie będziesz w stanie pojąć złożonych lub głębokich treści. W efekcie zdołasz zdobywać wiedzę jedynie z mało wymagających źródeł. Taka osoba stanie się idealną łupem dla treści o niskim poziomie intelektualnym, materiałów uzależniających i szkodliwie stymulujących, takich jak pornografia czy naiwne teorie spiskowe — treści, których skądinąd pełno dziś w Internecie.
Bez nawyku pilności w nauce nie będziesz w stanie pojąć złożonych lub głębokich treści.
Po otwartym głosowaniu w 2024 roku Oxford English Dictionary ogłosił słowem roku określenie „brain rot”. W tłumaczeniu oznacza ono „gnicie mózgu”. Definiuje się je jako „wyczuwalny spadek inteligencji lub umiejętności krytycznego myślenia, przypisywany nadmiernemu spożyciu mało wymagających lub pozbawionych znaczenia treści”[3]. Treści niskiej jakości mogą doprowadzić do zaniku naszego intelektualnego „mięśnia”, odpowiedzialnego za wysiłek rozumienia trudniejszych zagadnień. Posiadanie nawyku pilności w nauce pomaga nam tego uniknąć i szukać w zamian lektur lub rozmów, które pozwalają nam wzrastać.
Od czego zacząć?
Na początek pomyśl o czymś, co cię pociąga. Załóżmy, że jesteś pasjonatem tenisa. Zacznij od przeczytania biografii swojego ulubionego gracza. Dowiesz się z niej wiele o tym, jak dotarł do czołówki i z jakimi poświęceniami wiązał się jego sukces. To doświadczenie lektury może doprowadzić cię do zdobycia nowej wiedzy o realnym życiu zawodowego sportowca oraz do refleksji nad tym, jak ktoś radzi sobie z innymi wyzwaniami.
Bycie wybitnym sportowcem wymaga czegoś więcej niż tylko wysiłku fizycznego. Najlepsi gracze przygotowują się również mentalnie. Jeśli poszukasz w Google Scholar, znajdziesz wiele badań na temat psychologii sportu i sposobów, w jakie profesjonaliści przygotowują się do osiągania celów. W ten sposób twoje spontaniczne zainteresowanie tenisem doprowadziło cię do psychologii — dziedziny, która być może wcześniej nie wydawała ci się pociągająca, a nieoczekiwanie stała się fascynująca.
Gdybyśmy polegali wyłącznie na własnym doświadczeniu, byłoby ono zbyt skromne. To właśnie czytając, uczymy się z doświadczeń i refleksji wielu innych ludzi.
Pomyśl także o przedmiotach szkolnych lub uniwersyteckich, które najbardziej cię interesują. W ten sposób rozwiniesz mięsień intelektualny potrzebny do innych dziedzin. Chodzi o to, by iść drogą, zaczynając od tego, co jest dla ciebie najwygodniejsze. Im więcej się uczysz, tym więcej rzeczy będzie cię interesować; nauka z każdym dniem będzie sprawiać ci coraz większą radość.
Nawyk czytania jest fundamentalny, aby stać się osobą dociekliwą i lubiącą naukę. W filmie Indiana Jones i ostatnia krucjata, w którym Harrison Ford wciela się w postać słynnego archeologa i poszukiwacza przygód, główny bohater mówi nam: „70% całej archeologii robi się w bibliotece; badając, czytając” (scenę tę można obejrzeć tutaj). Gdybyśmy polegali wyłącznie na własnym doświadczeniu, byłoby ono zbyt skromne. To właśnie czytając, uczymy się z doświadczeń i refleksji wielu innych ludzi.
Nauka z wyznaczaniem priorytetów
W swojej niezapomnianej powieści Los Novios [Narzeczeni] Alessandro Manzoni przedstawia nam don Ferrante[4], szlachetnego erudytę i intelektualistę. W jego bogatej bibliotece znajdują się wybitne dzieła, takie jak pisma Arystotelesa czy traktaty polityczne Jeana Bodina; obfituje ona jednak także w prace na temat astrologii, magii i czarnoksięstwa, zwyczajów pojedynkowych oraz traktaty o „kształtach i obyczajach syren oraz feniksa” czy o tym, „jak krople rosy zamieniają się w perły we wnętrzu muszli”.
Pomyśl o swojej historii przeglądania w Internecie. Być może są tam wyszukiwania istotne, ale też inne — całkowicie bezużyteczne. Każdy z nas może być don Ferrante. Nie każda wiedza jest pożyteczna. Czym innym jest pilność w nauce, a czym innym jej nadmiar: ciekawość. Nie chodzi tu o zdrową ciekawość intelektualną, lecz o rozproszenie, chęć poznania tego, co nie przynosi pożytku lub odciąga nas od obowiązków wobec innych i wobec Boga[5].
Dobrym pomysłem jest poproszenie o radę kogoś doświadczonego, aby nauczyć się ustalać priorytety. A priorytetyzacja to także umiejętność zatrzymania się. Jakże zapomnieć o tym, który spędził tyle czasu na czytaniu powieści rycerskich, że „z powodu braku snu i nadmiernego czytania mózg mu wysechł, przez co stracił rozum”[6]. Nauka jest najbardziej efektywna, gdy utrzymuje się zrównoważony rytm pracy, odpoczynku i czasu spędzanego z innymi ludźmi. Zachowanie jasności umysłu pomoże ci w pełni wykorzystać potencjał twojej inteligencji.
Największa motywacja
Istnieje wiele powodów, by się uczyć. Zdobyć nagrodę, być pierwszym w roczniku. Otrzymać dobrą, dobrze płatną pracę. Czy te motywy są złe? Niekoniecznie, ale sprawiają, że sama nauka schodzi na drugi plan. Wyższą motywacją jest służba innym i społeczeństwu.
Święty Josemaría poświęca temu zagadnieniu cały rozdział w swojej książce Droga. Pisze tam: „Nauka, formacja zawodowa – jaka by nie była – to dla nas poważny obowiązek.”[7] oraz „Jeśli masz służyć Bogu swoim umysłem, nauka jest dla ciebie poważnym obowiązkiem”[8]. Dobre przygotowanie jest kluczowe do tego, by służyć.
Im większe są twoje marzenia, tym większa jest motywacja do nauki. „Dodaj do swoich codziennych obowiązków zawodowych nadprzyrodzoną motywację, a uświęcisz swoją pracę”[9]. Jakie motywy? Intencje Papieża, dusze oddalone od Pana, nasi bliscy i przyjaciele[10]. Tu nie ma dróg na skróty: trzeba po prostu dać z siebie wszystko. I jak najlepiej wykorzystasz swoje talenty, ponieważ „Temu, kto ma szansę zostać uczonym, nie przebaczymy, jeśli nim nie zostanie”[11].
[1]De Anima 432b20 (Gredos 1978).
[2] Święty Tomasz z Akwinu, S. Th. II-II, q. 166, a. 2.
[3] Oxford English Dictionary, „brain rot”.
[4] Alessandro Manzoni, Los Novios. Cátedra Letras Universales. Rozdział XXVII.
[5] Święty Tomasz z Akwinu, S. Th. II-II, q. 167, a. 1.
[6] Miguel de Cervantes, El ingenioso hidalgo don Quijote de la Mancha. Librairie des Éditions Espagnoles. 1955, str. 10.
