Osiem powodów, by uczestniczyć

Czy udział przez internet albo telewizję może naprawdę zastąpić udział w Eucharystii? Nawet jeśli jest dyspensa albo istotny powód do nieobecności na Mszy Świętej? (Idziemy, 12.04.2020)

Artykuły o życiu chrześcijańskim
Opus Dei - Osiem powodów, by uczestniczyć

Od strony obiektywnej udział we Mszy Świętej wymaga uczestnictwa na żywo. Podobnie jak przy spowiedzi, trzeba być w fizycznej bliskości, fizycznej odległości głosu, wzroku. Pośredniki – jak telefon, radio, internet, telewizja – nie zapewniają tej bliskości, choć ją bardzo przypominają. Jako księża jesteśmy zobowiązani dopełnienia pewnych warunków. Musi być np. wino, chleb, wyświęcony prezbiter, słowa konsekracji, żeby Msza była Mszą. Także fizyczna obecność wiernych gwarantuje im łaskę uczestnictwa. Internet nie może więc zastąpić udziału w Eucharystii na żywo, jeśli chcemy zachować porządek sakramentalny, obiektywny.

Jednak każdy, kto słucha Mszy Świętej czy ją ogląda, robi bardzo dobrze. Bo obok porządku obiektywnego istnieje subiektywny. A ten ostatni ma zakotwiczenie w naszym sumieniu, centrum duszy. Bóg widzi, jak się staramy, jak pragniemy, jak się modlimy. I nieraz to właśnie subiektywna skrucha, subiektywna adoracja, subiektywna prośba może być Bogu niezwykle miła. Może nas przenieść do nieba, jak jedno wezwanie dobrego łotra. Więc także we Mszy przed odbiornikiem radiowym, monitorem czy telewizorem może się dokonać w nas mnóstwo prawdziwego dobra.

Istnieje wiele powodów tego stanu rzeczy.

  • Po pierwsze, uczestniczymy w liturgii Słowa. Nie ma ona granic ścian budynku kościoła.
  • Po drugie, możemy w sercu dokonać ofiarowania siebie wraz darami chleba i wina, kiedy czyni to kapłan oglądany przez nas w telewizji.
  • Po trzecie, możemy skutecznie prosić np. w modlitwie powszechnej, podczas przeistoczenia o łaski dla siebie i innych.
  • Po czwarte, możemy przyjmować Komunię Świętą duchową, łączyć się z Bogiem i z całym Kościołem.
  • Po piąte, możemy adorować, jak Bóg oddaje się nam, mnie – szczególnie podczas przeistoczenia i śpiewu „Baranku Boży”.
  • Po szóste, w Eucharystii dokonuje się odnowienie przymierza z Bogiem Trójjedynym. Przeżywamy to w akcie pokutnym, wyznaniu wiary, przyjęciu Komunii duchowej.
  • Po siódme, w Eucharystii kształtuje się nasza chrześcijańska duchowość. Udział, nawet przez telewizję, wychowuje.
  • Po ósme, Msza Święta jednoczy we wspólnocie wiele osób – nawet kiedy tylko licznik pokazuje, że transmisję ogląda ileś osób, stanowi to pewną formę potrzebnego jednoczenia się.

Na razie więc weźmy z transmisji Mszy, ile się da. Kiedy zaś będzie to tylko już możliwe, zapraszam do kościoła.

Ks. Marek Kruszewski jest proboszczem parafii i św. Patryka w Warszawie