24 lutego 1947 roku - "Decretum laudis"

Opus Dei otrzymało "Decretum laudis" 24 lutego 1947 roku – wów­czas było to święto Świętego Apostoła Macieja – i stało się Instytutem Świeckim na prawach papieskich.

Miejsce w Kościele katolickim
Opus Dei - 24 lutego 1947 roku -  "Decretum laudis"

Zostało więc zatwierdzone przez Stolicę Apostolską zgodnie z prawem szcze­gółowym zawartym w Konstytucji apostolskiej Provida Mater Ecclesia, ogło­szonej przez Ojca Świętego Piusa XII w święto Ofiarowania Pańskiego 2 lutego 1947 roku.

Wcześniej, w 1946 roku, Dzieło otrzymało od Stolicy Apostolskiej do­ku­ment pochwalający jego cele. Przyznane też zostały odpusty, na mocy breve apos­tolskiego Cum Societatis z roku 1946 oraz breve apostolskiego Mirifice de Ecclesia z roku 1947.

Co oznaczała dla Dzieła Konstytucja apostolska Provida Mater Ecclesia?

Konstytucja apostolska Provida Mater Ecclesia przyniosła pewne korzyści, ponieważ dawała zatwierdzenie kanoniczne; za­razem jednak stworzyła poważne przeszkody, ponieważ to roz­wią­zanie prawne nie odpowiadało wymogom natury Dzieła.

Konstytucja ta posłużyła do tego, by Stolica Apostolska uznała, zat­wier­dzając Statuty Opus Dei, że wierni Dzieła nie są zakonnikami i dlatego nie można stosować do nich prawa dla zakonników; zarazem jednak Dzieło mu­siało podlegać dalej Kongregacji do Spraw Zakonów i zostało zobo­wią­zane, by wprowadzić do Statutów Opus Dei pewne wymagania i wyrażenia termi­no­lo­giczne narzucone przez normy wewnętrzne tej Kongregacji, a które były radykalnie sprzeczne z istotą i naturą właściwą Dziełu. Zało­życiel nie miał innego wyjścia, jak „ustąpić, nie dając za wygraną, z chęcią, by później odzyskać to, co stracono”; osiągnął jednak to, że wraz z tymi rozbieżnościami potwierdzona została w sposób precyzyjny prawdziwa istota powołania właściwego wiernym Opus Dei.

Przy powstaniu tego dokumentu papieskiego starły się dwa prądy teo­lo­giczne i prawne. Jeden z nich dążył do nadawania nowym instytutom tzw. stanu doskonałości i do utożsamienia ich z praktykowaniem rad ewan­ge­licz­nych w sposób, który wykrystalizował się w to, co dziś jest określane jako życie konsekrowane. Drugi zaś, szanujący zjawisko prawne i teo­lo­giczne Opus Dei, potwierdzał treść teologiczną, ascetyczną i apostolską świeckości, w której istocie nie ma dążenia do żadnego stanu doskonałości oz­naczającego zmianę stanu. Nasz Ojciec mógł uzyskać bardzo niewiele, a to, co osiągnięto, było wy­nikiem kompromisu, w wyniku którego Dzieło zostało wtłoczone w formę, która do niego nie pasowała.

Jakiej formy prawnej pragnął Założyciel Opus Dei?

Forma prawna, której Założyciel pragnął od samego po­czątku dla Dzieła, to struktura świeckiej jurysdykcji personalnej.

Dzięki tej ostatecznej formie prawnej nie zmienił się w niczym ani duch, ani spe­cyficzne środki apostolstwa Opus Dei, a Dzieło odnajduje się wew­nątrz prawa ogólnego bez przywilejów i takie, jakiego pragnął Zało­życiel, po­ru­szony przez Boga, i jakie zostawił jasno opisane pod wszyst­kimi względami na wiele lat przed tym, jak Pan wezwał go do Nieba.