Mª José de los Ángeles, Hiszpania: „Nauczyłam się znajdować sens i wdzięczność w każdej trudnej decyzji, jaką podjęłam”
Mª José była przyłączoną Opus Dei przez 20 lat, a około pięć lat temu przestała być częścią Dzieła. „Choć była to bardzo bolesna decyzja, miałam ogromne wsparcie i, co najważniejsze, byłam w pełni wolna. Jakie to piękne myśleć, że każde powołanie ma misję, która wykracza poza czas mierzony zegarkiem” – mówi.
Ilona, Finlandia: „Lubię myśleć o sobie jako o osobie z sisu”.
„Sisu” to fińskie słowo, które oznacza wytrwałość, odwagę lub determinację. Ilona jest doskonałym przykładem tego pojęcia: urodzona w kraju, gdzie katolicy stanowią mniejszość, marzy o zmienianiu świata poprzez swoją pracę naukową. „Zajmuję się polaryzacją z perspektywy statystycznej, za pomocą danych. Nie wszystko jest czarno-białe” – mówi.
Abi, Australia: „Moje życie było pełne rzeczy, ale nie byłam w pełni szczęśliwa.”
Abi dorastała w Perth, w zachodniej części Australii. Tam studiowała patologię i medycynę laboratoryjną, a także rozwijała wiele pasji, które jednak nie dawały jej pełnej satysfakcji: „Miałam czas, miałam pieniądze, miałam możliwości. Ale czułam, że marnuję swój czas… a właściwie nie czas, lecz swoje życie!”.
Ale, Boliwia: „Pomyślałam o tych momentach, kiedy byłam szczęśliwa, i przypomniałam sobie moje lata w Opus Dei”
Ale jest Boliwijką, matką dwójki dzieci, psychoterapeutką i lekarką. Sporą część swojego życia poświęciła pracy społecznej. Zainspirowana nauczaniem św. Josemaríi, zrozumiała, że ubóstwo to nie tylko brak środków materialnych, ale także brak miłości i Boga. Wraz z mężem postanowiła poświęcić się resocjalizacji społecznej. Gdy jej mąż zginął w wypadku, Ale zdała sobie sprawę, że musi kontynuować swoją misję, opierając się na wierze.
Zakończenie Zgromadzeń Regionalnych: rodzina, praca i formacja do misji
W 2024 r. odbyły się Zgromadzenia Regionalne Opus Dei, które przez rok gromadziły kilka tysięcy osób z prawie 70 krajów, aby dyskutować na temat «W drodze do stulecie Dzieła». Otrzymane materiały zostaną przeznaczone na przygotowanie się do Zwyczajnego Walnego Kongresu w 2025 r., który odbędzie się w kwietniu i maju.
Mónica, Boliwia: „Każda zmiana, jaką przynosi życie, to nowa szansa na rozwój”
Mónica urodziła się w Cochabambie, w rodzinie, którą nazywa „tęczą Boliwii”, ponieważ jej ojciec pochodził z La Paz, a matka z Santa Cruz. Uczyła się w Colegio Alemán, a następnie studiowała w Buenos Aires, gdzie ukończyła inżynierię rolniczą na Uniwersytecie w Buenos Aires (UBA). Później kształciła się w dziedzinie filozofii i zdobyła tytuł magistra nauczania filozofii. Poświęciła się projektom rozwojowym i pracy dydaktycznej, podkreślając, że jej specjalnością jest „zmiana”, ponieważ jej życie naznaczone
Pedro, Argentyna: „Byłem numerariuszem i nie zmieniłbym nic na swojej drodze”
Pedro jest architektem ze specjalizacją w organizacjach pozarządowych. Obecnie studiuje na studiach magisterskich z ekonomii urbanistycznej. W maju przyszłego roku poślubi Ine. Jego droga rozeznania powołania doprowadziła go do Opus Dei, do którego należał przez kilka lat i które wspomina z wdzięcznością: „Nie żałuję tego, kim jestem dzisiaj, a jestem tym, kim jestem, dzięki całej drodze, którą przeszedłem” – zapewnia.
Rekolekcje w duchu Opus Dei
Ten coroczny czas zatrzymania pozwala Duchowi Świętemu przeniknąć światłem wszystkie zakamarki naszego codziennego życia, pracy zawodowej, rodziny i zwyczajnych obowiązków.
Słowo od Prałata (25 stycznia 2025 r.)
Prałat Opus Dei zachęca nas do dalszej modlitwy w różnych intencjach, zwłaszcza o pokój i jedność chrześcijan.
Carmen, Hiszpania: „Chcemy, żeby nasze dzieci były otwarte na wszystkie rzeczywistości”
Carmen jest menedżerem ds. łańcucha dostaw w supermarkecie i mieszka z rodziną w Madrycie. „To, czego nauczyłam się w pracy, pomogło mi wychować moje dzieci”. Razem z mężem starają się zaszczepić w nich postawę solidarności i gościnności, dlatego biorą udział w wolontariacie rodzinnym organizowanym przez Tajamar, szkołę, do której chodzą ich dzieci: „Chcemy, żeby nasze dzieci były otwarte na wszystkie rzeczywistości, we wszystkich sferach, żeby nauczyły się szacunku i gościnności”.










