Msza pogrzebowa zostanie odprawiona w kościele parafialnym w Laskach 7.11 o godzinie 12.00, po której doczesne szczątki zostaną odwiezione na cmentarz parafialny.
Waldemar urodził się 24 lutego 1957 roku w Wałczu. Ukończył Akademię Medyczną w Łodzi, a następnie specjalizował się w chirurgii szczękowej. Przez wiele lat pracował jako lekarz, między innymi w Klinice Chirurgii Szczękowej Instytutu Stomatologii Wojskowej Akademii Medycznej. Prowadził również własną praktykę stomatologiczną, a w latach 2003–2004 kierował Wojewódzkim Centrum Stomatologii w Warszawie.
Nie ograniczał jednak swojej działalności do medycyny. Interesował się sprawami społecznymi, zwłaszcza organizacją służby zdrowia i funkcjonowaniem instytucji publicznych. Uzupełniał swoje wykształcenie studiami z zakresu zarządzania, między innymi w Akademii Leona Koźmińskiego i na Uniwersytecie Warszawskim.
W latach 2004–2010 należał do władz samorządowych województwa mazowieckiego, pełniąc funkcje członka zarządu województwa oraz wicemarszałka. Później pracował również w samorządzie lokalnym jako wiceburmistrz Ożarowa Mazowieckiego.
Był człowiekiem niezwykle pracowitym. Nie bał się nowych wyzwań ani odpowiedzialności. Potrafił łączyć wymagającą pracę zawodową, działalność publiczną i życie rodzinne. Wraz z żoną Ewą wychowywał czworo dzieci.
„To jestem ja, ten osiołek!”
Pierwszy kontakt Waldemara z duchowością Opus Dei nastąpił za pośrednictwem książki Droga św. Josemaríi Escrivy. Szczególnie poruszył go punkt 998, w którym założyciel Opus Dei mówi o osiołku, zwierzęciu pokornym, wytrwałym i wiernym, które cierpliwie dźwiga swój codzienny ciężar. Kiedy Waldemar przeczytał ten fragment, powiedział do siebie: „To jestem ja, ten osiołek!”
Trudno o bardziej trafny obraz jego życia. Waldemar był człowiekiem pracy, który nie szukał rozgłosu ani nadzwyczajnych zajęć. Bliska była mu wizja świętości, która realizuje się poprzez wytrwałość w codziennych obowiązkach, podejmowanych z miłości do Boga i innych ludzi. W 1994 roku poprosił o przyjęcie w Opus Dei jako supernumerariusz. Odkrył w ten sposób swoje powołanie do szukania świętości pośród zwyczajnego życia: w rodzinie, pracy zawodowej i zaangażowaniu społecznym.
Święty Josemaría często przedstawiał osiołka jako obraz duszy, która pozwala się prowadzić Bogu. Nie chodzi o wielkie czyny, lecz o wierność, cierpliwość i gotowość do podejmowania codziennego wysiłku. Waldemar rozpoznał w tym obrazie samego siebie.
Praca aż do końca
Waldemar pracował niemal do ostatnich miesięcy życia. Dopiero w sierpniu 2026 roku choroba tak bardzo go osłabiła, że nie mógł już kontynuować dotychczasowej aktywności. Można jednak powiedzieć, że nie przestał pracować. Zmienił się jedynie charakter jego pracy. Człowiek, który przez całe życie był niezwykle aktywny, ostatnie miesiące poświęcił niemal nieustannej modlitwie. Gdy zabrakło sił do działania, pozostała modlitwa. Nie była ona dla niego bezczynnością, lecz innym sposobem służenia Bogu i ludziom.
Waldemar zmarł 1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych. To dzień, w którym Kościół przypomina nam o powszechnym powołaniu do świętości. O świętości osiąganej nie tylko przez wielkie i niezwykłe czyny, ale także przez wierne wypełnianie zwyczajnych obowiązków.
Polecamy go Bożemu miłosierdziu, prosząc o modlitwę za jego duszę. Requiescat in pace.

