Refleksje nad lekturą Listu świętego Josemaríi o apostolstwie opinii publicznej

Trzeci tom Listów świętego Josemaríi (wydawnictwo Rialp) zawiera list poświęcony apostolstwu opinii publicznej, który zaskakująco dobrze wpisuje się w dzisiejsze realia. Jaime Cárdenas del Carre przedstawia wskazówki dotyczące gatunku, kontekstu oraz poglądów założyciela na temat roli osób świeckich w świecie komunikacji.

Spis treści

1. List nr 12 w zbiorze dzieł zebranych

2. Wolność – dar Boga i prawo człowieka

3. Gatunek literacki i kontekst

4. Środki przekazu Kościoła

5. Przesłanie Opus Dei a inicjatywa świeckich w apostolstwie opinii publicznej

List nr 12 w zbiorze dzieł zebranych

Wydawnictwo Rialp opublikowało niedawno Cartas ([Listy], Tom III) w wydaniu krytycznym z przypisami autorstwa Luisa Cano. Tom ten, w ramach całego projektu publikacji dzieł zebranych świętego Josemaríi Escrivy, należy do Serii II Instrukcje i Listy, które stanowią „pisma pasterskie skierowane do członków Opus Dei” (Listy III, Wprowadzenie, str. 1). Tom zawiera pięć listów, z których numer 12 traktuje o tym, co święty Josemaría nazywa „apostolstwem opinii publicznej”. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie pewnych kluczy interpretacyjnych oraz kontekstu, które dopełniają te zawarte już we Wprowadzeniu do Tomu III.

Idąc za wskazaniami Prałata Opus Dei, księdza Fernando Ocáriza, zawartymi w przedmowie do setnego wydania Drogi w języku hiszpańskim, pragniemy „zaoferować lepsze stylistyczne zrozumienie tekstu wraz z wyczerpującym aparatem krytycznym oraz refleksjami nad jego tłem językowym i kulturowym, przybliżając tekst do horyzontu intelektualnego i emocjonalnego współczesnego czytelnika”. Uważamy, że zadanie to jest konieczne, ponieważ „ciągłość językowa może maskować dystans kulturowy”[1].

W Archiwum Generalnym Prałatury Opus Dei przechowywany jest oryginalny egzemplarz listu, o którym mowa, maszynopis na 100 arkuszach formatu cuartilla[2] w układzie poziomym, opatrzony datą 1946. „Opatrzony datą” oznacza, że święty Josemaría – choć napisał go i opublikował później, w listopadzie 1966 roku – chciał nadać mu właśnie tę datę, „która często – jak zauważa Luis Cano – ma bardziej wartość symboliczną niż rzeczywistą, gdyż nie wskazuje dokładnego momentu spisania, lecz moment charyzmatycznego przyjęcia tej treści w duszy świętego Josemaríi” (Listy III, Wprowadzenie, str. 2). Publikacja z 1966 roku była skierowana do członków Opus Dei. Obecnie po raz pierwszy zostaje ona przekazana szerokiej publiczności, ponieważ „wiele z tych nauk może mieć wartość i stanowić inspirację dla ogółu chrześcijan, zwłaszcza dla tych, którzy pragną naśladować Jezusa pośrodku świata” (Listy III, Wprowadzenie, str. 2).

Oprócz oryginalnego maszynopisu zachowała się wersja drukowana z 1968 roku oraz kolejna, wydana pośmiertnie w 1985 roku w celu przekazania jej Stolicy Apostolskiej podczas procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego. Między tymi oryginałami istnieją minimalne różnice: dotyczą one głównie interpunkcji, niekiedy stylu lub poprawy literówek. Wydanie krytyczne przygotowane przez Luisa Cano interpretuje te różnice, aby zaoferować tekst precyzyjny pod względem filologicznym, odnotowując każdy wariant w aparacie krytycznym listu (zob. Listy III, str. 208-215).

Zanim przejdziemy do kolejnych kwestii, warto przypomnieć, że dla świętego Josemaríi „apostolstwo opinii publicznej było sumą wysiłków, do podjęcia których wezwani są katolicy, aby nasycić ludzką godnością i chrześcijańskim sensem działania i zawody związane z komunikacją. Świadomość ta rodzi się ze świeckości obecnej w jego sposobie myślenia, którą można streścić namiętną miłością do świata, uczestnictwie w jego dynamizmie i poczuciu odpowiedzialności za jego rozwój” (Słownik świętego Josemaríi Escrivy, hasło „Apostolstwo opinii publicznej”, str. 128). Główne założenia jego myślenia o tym specyficznym apostolstwie rozwijane w Liście nr 12 to: wolność i odpowiedzialność katolików, promowanie godności ludzkiej i chrześcijańskiej, obywatelskość, misja i ewangelizacja, świeckość.

Wolność – dar Boga i prawo człowieka

>Prawdopodobnie najważniejszy klucz do lektury tego Listu znajduje się w jego początkowych słowach w języku łacińskim: Numquam antehac, czyli „nigdy wcześniej”. Święty Josemaría podkreśla pojawienie się w społeczeństwach nowego pragnienia wolności, jakie nigdy wcześniej nie miało miejsca: czuje się tętniące „święte pragnienie wolności chrześcijańskiej” (nr 2a). Dla autora rozwój środków przekazu i ich globalny zasięg jest jedną z decydujących przyczyn tego nowego pragnienia wolności (por. nr 4a).

List pozytywnie ocenia media jako niezbędne do osiągnięcia wolności: „Dostępność źródeł informacji uważana jest za jedną z najbardziej elementarnych potrzeb, a jej pozbawienie za jedną z najbardziej nieludzkich kar” (nr 6a). Wśród niedawnych zdobyczy wolności pojawia się także rozrywka jako prawo człowieka i funkcja mediów: „Ludzie potrzebują rozrywki: to prawo osoby ludzkiej, realna i nieunikniona konieczność” (nr 11b). Punkt ten jest rozpatrywany w relacji do warunków pracy, które „mają w naszych czasach wymagania i tempo, które wyczerpują i niszczą siły” (nr 11a).

Środki przekazu są zatem kluczem do otwierania przestrzeni wolności, a jednocześnie u tych, którzy już ją posiadają, stymulują głębsze uświadomienie sobie własnych możliwości. Zarówno wczoraj, jak i dziś, połączenie obietnicy większej wolności z wiedzą, jaką firmy informacyjne i technologiczne posiadają na temat psychologii tłumu (por. nr 14a), owocuje „nadzwyczajną i nieoczekiwaną władzą” (nr 9b).

Kościół podzielał to zainteresowanie rozwojem mediów, zarówno w ich roli kształtowania społeczeństwa obywatelskiego, jak i jako narzędzi w służbie ewangelizacji. Dekret Soboru Watykańskiego II na ten temat, Inter Mirifica, został ogłoszony 4 grudnia 1963 roku przez Pawła VI.

Idąc za tokiem argumentacji, wolność jest celem, a środki przekazu drogą, zasobem do jej osiągnięcia. O jakiej jednak wolności mowa? Escrivá dostrzega jednocześnie wołanie o wolność chrześcijańską oraz roszczenia do fałszywej wolności, oddalonej od Boga i prawdy, którą media również często promują, tym samym coraz bardziej warunkując zachowania etyczne obywateli, co niesie za sobą konsekwencje osobiste, rodzinne i społeczne. List porusza się między tymi dwoma scenariuszami, które założyciel opisuje w charakterystycznym dla siebie tonie: z głębokim poczuciem o konieczności dania przestrogi, a jednocześnie z pełnym nadziei optymizmem opartym na wierze. W ten sposób ukazuje nowe pole ewangelizacji, szczególnie dla świeckich. Pragnie zainspirować ich do działania kierowanego miłością, aby unikać fanatyzmu. Autor sugeruje jasno, aby odstępstwa od prawa Bożego, które widzimy w tak wielu środowiskach, „nie oddalały nas od innych ludzi” (nr 3b).

Gatunek literacki i kontekst

Gatunek literacki

Nie jest to List w potocznym tego słowa znaczeniu jako pismo skierowane do konkretnej osoby, lecz wpisuje się w zbiór pism o różnej długości i tematyce, poprzez które święty Josemaría pragnął utrwalić i przekazać ducha Opus Dei, oferując idee, napominając, budząc świadomość czy inspirując. Jak mówi Luis Cano, redaktor tomu, tekst ten „ma na celu przekazanie przesłania i misji oraz pouczenie o charyzmacie założycielskim” (Listy III, Wprowadzenie, str. 2). Założyciel napisał kilkadziesiąt listów z tą samą intencją i w tym samym stylu, co daje łącznie setki stron. Do tej pory opublikowano kilka studiów poruszających ogólne aspekty tej serii listów (Cano 2023 i Castells 2023). Opisując motywację Escrivy, Cano podaje, że święty Josemaría przygotował te teksty, „ponieważ pragnął przedłużyć ten rodzaj rodzinnej rozmowy, którą chętnie się posługiwał, aby przekazywać charyzmat Opus Dei tym, którzy otrzymali to powołanie. Właśnie dlatego mają one charakter rodzinny, a nie akademicki czy formalny. Escrivá przechodzi od jednego tematu do drugiego w pozornym nieładzie, poruszając określone aspekty ducha, przechodząc do rozważań o apostolstwie lub włączając wspomnienia z historii Opus Dei” (Listy III, Wprowadzenie, str. 1).

W tym sensie zasadnicze przesłanie jest ponadczasowe, co oznacza, że podporządkowuje elementy, które niektórym czytelnikom mogłyby wydać się ważne, faktowi – dla niego decydującemu – przekazania trwałych aspektów charyzmatu. Na przykład nie rozwija wszystkich tematów z tą samą objętością czy głębią ani nie czuje potrzeby do uwiarygodniania lub niuansowania każdego ze swoich stwierdzeń czy uwzględniania wszystkich punktów widzenia na daną sprawę.

Z drugiej strony, nie myśli on w pierwszym rzędzie o szerokim odbiorcy, lecz o członkach Opus Dei, co może tłumaczyć, dlaczego w niektórych fragmentach brakuje szczegółów, których część czytelników mogłaby słusznie oczekiwać. Mając to na uwadze, współczesny czytelnik, bez względu na to, czy jest zaznajomiony z duchem Opus Dei, czy też nie, może napotkać ujęcia lub twierdzenia, które wydadzą mu się uderzające ze względu na formę lub treść. Dotyczyć to może języka napominająco-apostolskiego, którego niekiedy używa, jak wtedy, gdy mówi o „kierowaniu i kształtowaniu opinii publicznej” (nr 64d), czy w różnych odniesieniach do inicjatyw apostolskich w tym obszarze (por. nr 54b).

Syntetyzując: w tekście tym święty Josemaría pragnie przedstawić zjawisko o wielkim znaczeniu społecznym dla losów ludzkości z perspektywy jego relacji z Bogiem i w perspektywie ewangelizacji. W tych ramach założyciel przedstawia również propozycje apostolskie dla członków Opus Dei, będących bezpośrednimi adresatami jego przesłania.

Kontekst

Obok gatunku literackiego należy wziąć pod uwagę kontekst historyczny, społeczny i kościelny, w którym żył święty Josemaría i w którym napisał ten list (1966). Przede wszystkim jego osobiste doświadczenie hiszpańskiej wojny domowej oraz przeżycie okresu powojennego po II wojnie światowej w Rzymie — dokąd przeniósł się w 1946 roku — wyjaśniają pojawiające się w liście liczne ostrzeżenia przed marksizmem i komunizmem (por. nr 20c, 32b, 33a).

Z drugiej strony, w czasie którego święty Josemaría przemyślał, zredagował i opublikował list, jest transformacja kulturowa, jakiej świat doświadczył w latach 40. i 60. A tym samym kontekst teologiczny i duszpasterski przed i po Soborze Watykańskim II, podział świata na antagonistyczne bloki, tak zwana rewolucja seksualna, narodziny nowej lewicy oraz odnowa roli świeckich w Kościele przenikają niepokoje tamtej epoki i znajdują odzwierciedlenie w różnych fragmentach tekstu.

Dla młodszych czytelników interesujące może być uświadomienie sobie, jak wyglądała mapa mediów w tamtych latach, stanowiąca tło dla komentarzy świętego Josemaríi: rozwój radia od lat 30.; pierwsze kanały telewizyjne ugruntowane w okresie powojennym, oparte na modelu komercyjnym z USA i zasadniczo publicznym w Europie; późniejsze pojawienie się kolorowej telewizji w latach 60.; wielkie międzynarodowe agencje prasowe; dominacja hollywoodzkich wytwórni i ich dystrybutorów… Ogólnie rzecz biorąc, były to modele biznesowe o utrudnionym dostępie dla przeciętnego obywatela, zupełnie odmienne od dzisiejszych możliwości tworzenia i dystrybucji treści przez użytkowników, co teraz zapoczątkował internet i sieci społecznościowe.

Jednakże procesy te nie zajmują centralnego miejsca w rozważaniach, ponieważ — jak wspomniano wyżej — celem świętego Josemaríi w jego listach było przedstawienie trwałych aspektów jego przesłania (Cano, 2023). Z tego powodu nie zatrzymuje się on nad zawiłościami historycznymi, lecz omawia w sposób ogólny jako podstawę do ugruntowania aspektów charyzmatu skierowanego do osób funkcjonujących pośrodku świata: powszechnego powołania do świętości poprzez pracę oraz okoliczności rodzinne i społeczne, umiłowania wolności, misji świeckich, prymatu miłości (caritas) oraz odpowiedzialności obywatelskiej.

W tym Liście rozwija on swoje przesłanie, skupiając uwagę na rosnącym znaczeniu środków przekazu i przemysłu rozrywkowego jako jednego z czynników kształtujących kulturę i formację społeczeństwa, wskazując i to, że mają one potencjał ingerowania w relacje z Bogiem oraz między ludźmi, pełniąc rolę pewnego rodzaju pośrednika. Fakt ten, w 1966 roku w wielu krajach dopiero raczkujący, od tamtego czasu jedynie uległ rozrostowi i się potwierdzał — zarówno pod względem zasięgu, jak i głębi — wpływając na kształtowanie się tożsamości i stylów życia. Z tego powodu główne znaczenie Listu tkwi być może w owych ideach i propozycjach natury moralnej, apostolskiej i inspiracyjnej, które zachowują aktualność pomimo upływu czasu.

W ostatnich latach nauczanie papieskie wielokrotnie powtarzało, że jednym z aspektów tej globalnej przemianie był stopniowy rozpad „społeczeństwa chrześcijańskiego”. Uznano to za koniec świata, w którym przez wieki prawie wszystko (kultura, edukacja, sztuka, relacje, rodzina, polityka itd.) odnosiło się do Boga i do Kościoła, jawiącego się jako wszechobecny uczestnik życia społeczeństw (co prowadziło nawet do pewnego klerykalizmu, który z czasem stał się przedmiotem samokrytyki Kościoła). Na przykład papież Leon XIV zaznaczył niedawno: „Ewangelia spotyka się nie tylko z obojętnością, ale także z odmiennym horyzontem kulturowym, w którym słowa nie mają już tego samego znaczenia i gdzie pierwsze głoszenie nie może być traktowane jako coś oczywistego.” (Leon XIV, List Ojca Świętego Leona XIV do Prezbiterium archidiecezji madryckiej z okazji zgromadzenia kapłańskiego „Convivium”, 28 stycznia 2026 r.).

Podupadanie tych wartości kulturalnych, w zbiegu z innymi czynnikami, pchnęło wielkie rzesze ludzi do zdystansowania się od Kościoła i jego nauczania, co przyniosło konsekwencje w różnych sferach społecznych. Jest to proces w wielu przypadkach potęgowany przez środki masowego przekazu, świadomie bądź nieświadomie. Święty Josemaría dostrzegł ten nowy paradygmat, według którego Bóg przestaje być protagonistą społeczeństwa i zaczyna odgrywać rolę drugoplanową, o ile nie jest po prostu ignorowany, a niekiedy wręcz zwalczany.

Daleki od deterministycznej wizji, autor stawia katolikom pytanie o odpowiedzialność, jaką mogli ponieść w tym procesie dechrystianizacji i wzywa do nowego zaangażowania: „Ponieważ ludzie – a zwłaszcza chrześcijanie – posnęli” (nr 31e; 35a-35d; 37a i b). Niemniej jednak święty Josemaría nie patrzy na tamto społeczeństwo chrześcijańskie z tęsknotą: „Nie możemy ulegać naiwnym i bezpłodnym nostalgiom: świat nigdy nie był lepszy” (nr 42b). Zresztą, w ostatniej, obszernej części Listu przedstawia on szereg możliwych inicjatyw ewangelizacyjnych w świecie komunikacji, zachęcając do pozytywnej reakcji, zgodnej z duchem Opus Dei: wkład ze strony świata świeckiego, w duchu uświęcania pracy i osobistego zaangażowania, unikając biernej postawy, która oczekuje od struktur kościelnych i działań hierarchii tego, co powinno wynikać z profesjonalnego i obywatelskiego zaangażowania świeckich w przemianę świata od wewnątrz zgodnie z wartościami Ewangelii.

Jednak Escrivá nie jest też naiwny; dobrze zna Kościół, świat swojej epoki (w 1966 roku Opus Dei działało już w 30 krajach na pięciu kontynentach) oraz ewolucję mediów, którą obserwował z uwagą od lat 40. ubiegłego wieku: był profesorem etyki w Szkole Dziennikarstwa w Madrycie, a w 1958 roku z jego inicjatywy powstała pierwsza w Hiszpanii placówka dydaktyczna oferująca uniwersyteckie studia dziennikarskie, na bazie, której z czasem powstał Uniwersytet Nawarry. Ponadto sam wielokrotnie padał ofiarą kampanii zniesławiających. Dlatego też, dokonując zarazem pozytywnej oceny wolności i środków przekazu, przedstawia diagnozę (por. nr 14a-26a), w której szczegółowo i realistycznie opisuje nadużycia, jakich jego zdaniem dopuszczały się niektóre media i przemysł rozrywkowy. Świadomy nieustannych zmian w świecie komunikacji, Luis Cano radzi czytelnikom, aby „czytali słowa świętego Josemaríi z myślą o współczesnym kontekście, w którym żyją, ponieważ to właśnie w nim okazują one zaskakującą aktualność i dalekowzroczność” (Cartas III, Historia y contexto, str. 139).

Bywają momenty, w których styl Escrivy staje się mocny i przybiera kategoryczne formy, co z jednej strony zdradza jego duszpasterską gorliwość, a z drugiej — mentalność tamtych czasów. Niektóre sformułowania zawarte w Liście mogą być dziś dla współczesnego czytelnika trudne lub wręcz problematyczne. Nie powinny być one traktowane jako język współczesny ani interpretowane w kategoriach socjologicznych naszych czasów. Należą one do kontekstu właściwego innej epoce. To, co pozostaje ponadczasowe, to wezwanie, aby chrześcijanie świeccy uczestniczyli w kulturze i życiu publicznym w sposób wolny, profesjonalny i odpowiedzialny, promując wartości zgodne z wiarą i moralnością, bez aspirowania do reprezentowania Kościoła (lub Opus Dei) w konkretnych, partykularnych rozwiązaniach.

Widać to na przykład w użyciu słów, których znaczenie uległo zmianie, takich jak „propaganda” (nr 4c), zrodzone w obszarze ewangelizacji (konkretnie od nazwy dykasterii Stolicy Apostolskiej Propaganda fide), które jednak dzisiaj nabrało semantyki ciążącej ku sferze politycznej, ideologicznej, a nawet manipulacji. Zazwyczaj te zmiany ewolucyjne są zaznaczone w przypisach dolnych w samym tekście wydania krytycznego, jak choćby przy powszechnym wówczas i nieobraźliwym powiedzeniu: „jak Murzyn na kazaniu, bo nie rozumiał języka: stopy zimne, a głowa gorąca” (por. przypis do nr 71b).

Z drugiej strony można zauważyć stosowanie porównań i obrazów, takich jak te odwołujące się do świata wojskowego, co było wówczas powszechne w duchowości. Rzecz jasna, zarówno dawniej, jak i teraz, należy interpretować je metaforycznie, a nie dosłownie, na przykład, kiedy mowa o „krucjacie” (nr 45d) czy „wrogu” (nr 32a); lub gdy zaznacza: „Będziemy walczyć, by zwalczać błąd, starając się jednocześnie pozyskać te dusze dla Chrystusa, stając się wszystkim dla wszystkich” (nr 19b). Z samego tekstu wynika, że walka, o której mówi święty Josemaría, to przede wszystkim walka z samym sobą i nigdy nie oznacza przemocy: „Lecz tak jak On (Jezus), najpierw musimy dać świadectwo przykładu, ponieważ nie możemy prowadzić podwójnego życia. Nie możemy nauczać tego, czego sami nie praktykujemy; a przynajmniej musimy nauczać tego, o praktykowanie czego sami walczymy” (nr 44c).

W Liście powtarzają się wezwania do miłości i wyrozumiałości, do współpracy ze wszystkimi, do uznawania własnych błędów. W ten sposób tekst dostarcza wystarczających elementów do interpretacji tego pola znaczeniowego i innych, mając na uwadze całokształt myśli autora (por. nr 62b). W tym samym duchu, cytując świętego Pawła i odnosząc to do działania środków przekazu, Escrivá przypomina, że „jeśli ktoś niszczy złą doktryną wiarę, za którą Chrystus został ukrzyżowany, ten pójdzie w ogień nieugaszony” (nr 17e), i natychmiast dodaje: „My nikogo nie sądzimy: nie możemy wiedzieć, co dzieje się w sumieniach ludzkich; ale możemy i musimy powiedzieć, że takie działanie (…), ze względu na swoje konsekwencje, jest obiektywnie złe” (nr 18a).

Podsumowując, zarówno gatunek literacki, jak i kontekst wskazują, że List ten zawiera elementy istotne, a także — z uwagi na naturę tematu — wiele ocen o charakterze roztropnościowym, historycznym, prognoz na przyszłość, a nawet kwestii całkowicie okolicznościowych. Wszystko to skłania do zróżnicowanego wartościowania opinii autora, które mają różny ciężar gatunkowy: teologiczny, filozoficzny czy socjologiczny.

Środki przekazu Kościoła

Począwszy od punktu nr 37, Escrivá rozwija swoją wizję dotyczącą działalności Kościoła w obszarze środków masowego przekazu, stwierdzając pewne zaniedbanie ze strony katolików świeckich i uznając również, „że przyczyna sukcesu i prawie absolutnej dominacji środków komunikacji prowadzonych przez niekatolików leży nie tylko w fakcie, że pojawili się oni wcześniej: leży ona także w tym, że zazwyczaj są one lepsze z technicznego punktu widzenia” (nr 39a). W tym duchu, pragnąc pobudzić katolików do większej inicjatywy, porównuje ich działania z tymi, którzy potrafili z kompetencją i przywództwem wyprzedzić powszechny trend, pisząc na przykład: „Powiedzcie mi, ile znacie wielkich gazet – z tych, które mają miliony czytelników i kształtują światową opinię publiczną – prowadzonych przez praktykujących katolików: nie ma ani jednej. Tymczasem prasa ta jest kierowana przez protestantów, przez żydów, przez masonów lub przez czynnych marksistów” (nr 37c).

Kościół od zawsze — a szczególnie odkąd media zaczęły odgrywać coraz większą rolę — dążył do tego, by być instytucjonalnie obecny, przemawiając poprzez hierarchię i korzystając z własnych narzędzi komunikacji (por. nr 37-41). Święty Josemaría, chwaląc te inicjatywy („wiecie, jak wiele dobra czynią”, 40b), uważa jednocześnie, że „przynajmniej teraz, w niektórych krajach”, „ona [prasa oficjalnie katolicka] nie może być rozwiązaniem problemów, jakie stawia świat opinii publicznej” (nr 40d). Jego zdaniem mediom oficjalnie katolickim brakowało profesjonalizmu i wpadały one w klerykalizm: „Ponieważ nikt nie daje tego, czego nie ma: a jeśli duchowieństwo wtrąca się w działania, które same z siebie wymagają mentalności prawdziwie świeckiej, ryzyko klerykalizmu – w negatywnym tego słowa znaczeniu – jest nieuchronne” (nr 40a i b). Inną konsekwencją klerykalizmu jest niebezpieczeństwo zamykania się, zwłaszcza w czasach polaryzacji, w kręgach katolickich (nr 40c), bez ambicji otwierania się na nowe środowiska, szczególnie te bardziej zsekularyzowane. W sensie pozytywnym dodawał, jak ważni są „dziennikarze katoliccy”, którzy są dobrymi profesjonalistami (nr 48b).

Ten opis mediów oficjalnie katolickich, który nie odnosi się do żadnego konkretnego kraju, przeszedł znaczną ewolucję w ciągu ostatnich 60 lat: ich profesjonalizacja wzrosła wykładniczo, nie tylko z powodu upowszechnienia się wydziałów dziennikarstwa i komunikacji, co pozwoliło na wejście do tego typu mediów osób wysoko wykwalifikowanych, ale także dzięki poprawie kryteriów organizacyjnych, które czynią je zrównoważonymi przy zachowaniu wysokich standardów profesjonalizmu. Jednak, jak w każdym projekcie kościelnym, autor nie przestaje ostrzegać przed ryzykiem klerykalizmu.

Nie wiemy, co święty Josemaría powiedziałby dzisiaj w obliczu tego nowego scenariusza, choć z pewnością cieszyłby się, widząc dobro, jakie czynią te media, również dlatego, że Papieski Uniwersytet Świętego Krzyża, projekt zainspirowany jego duchem, zajmuje się kształceniem osób pracujących w dziedzinie komunikacji w organizacjach katolickich i instytucjach Kościoła. W każdym razie, w zgodzie ze specyficzną misją świeckich, dla niego autentycznymi protagonistami apostolstwa opinii publicznej są świeccy – kobiety i mężczyźni każdego czasu – kompetentni zawodowo i wyspecjalizowani, do których na mocy chrztu należy uświęcanie spraw doczesnych, wśród których znajdują się środki masowego przekazu, kultura i rozrywka.

Na kilka miesięcy przed publikacją ostatecznego tekstu tego Listu Sobór Watykański II ogłosił Konstytucję duszpasterską Gaudium et spes, która w swoim punkcie nr 43 wskazuje: „Świeckie obowiązki i przedsięwzięcia należą właściwie, choć nie wyłącznie, do ludzi świeckich. Kiedy więc działają oni jako obywatele świeccy, bądź z osobna, bądź stowarzyszeni, winni zachowywać nie tylko prawa właściwe każdej dyscyplinie, lecz także starać się o zdobycie prawdziwej sprawności na polu każdej z nich. Winni więc chętnie współpracować z ludźmi dążącymi do tych samych celów. Uznając wymagania wiary i obdarzeni jej siłą, niech bez ociągania się obmyślają, gdzie należy, nowe poczynania i niech je realizują”.

Escrivá syntetyzuje to w sposób obrazowy: oprócz głębokiej pobożności i formacji w wierze, tym, czego potrzeba, jest „mentalność świecka i kompetencja zawodowa” (nr 41c). Mentalność świecka zapewnia z jednej strony, że nie angażuje się Kościoła w obronę własnych opinii, a z drugiej – gwarantuje pluralizm wśród samych katolików: profesjonalista świecki, który działa po chrześcijańsku, robi to we własnym imieniu, nie reprezentuje Kościoła, gdy wyraża swoje opinie, i jest odpowiedzialny za ekonomiczne oraz społeczne konsekwencje swojej pracy zawodowej i biznesowej.

Mając szeroką wizję i zwracając się do członków Opus Dei, święty Josemaría wskazuje na trzy obszary, w których należy rozwijać pracę ewangelizacyjną w środowisku opinii publicznej. Po pierwsze, apostolstwo osobiste tych, którzy pracują zawodowo w środkach masowego przekazu. Po drugie, apostolstwo opinii publicznej, które każdy chrześcijanin może realizować w swojej pracy, nawet jeśli nie jest ona bezpośrednio związana z mediami, a także w swoich kręgach przyjacielskich i relacjach z innymi, szerząc przykładem i słowem wiarę Ewangelii. Po trzecie, apostolstwo, jakie Opus Dei może prowadzić jako instytucja.

Przesłanie Opus Dei a inicjatywa świeckich w apostolstwie opinii publicznej

Odniesiemy się teraz do trzeciego obszaru, który Escrivá rozwija począwszy od punktu nr 53, jako że w instytucjonalnym towarzyszeniu ze strony Opus Dei określonym projektom dokonała się ewolucja. Święty Josemaría odnosi się do dzieł apostolstwa opinii publicznej jako do pewnego rodzaju projektów apostolskich, które w jakiś sposób otrzymują instytucjonalne towarzyszenie ze strony Opus Dei.

Jak wyjaśnia Luis Cano w przypisie do punktu nr 54a, „nie chodzi tu o apostolskie dzieła wspólne [obras comunes], które zapoczątkowano w 1951 roku, kiedy grupa członków Opus Dei zorganizowała przedsięwzięcia medialne, nazywając je w ten sposób, a które w momencie ukazania się tego Listu przestawały już istnieć”. Po kilku latach doświadczeń święty Josemaría zrozumiał, że instytucjonalne towarzyszenie ze strony Opus Dei tym projektom rodziło nieporozumienia, i dlatego postanowił zawiesić instytucjonalną relację z tego typu przedsięwzięciami.

Święty Josemaría wspierał inicjatywę świeckich na polu opinii publicznej. Jego rozumienie relacji między tymi inicjatywami a władzami Opus Dei doprecyzowywało się stopniowo wraz z doświadczeniem. Początkowo relacja między daną inicjatywą a Opus Dei była bliska i generowała niejasności; z czasem jednak autor coraz dokładniej określał rozróżnienie pomiędzy inspirowaniem poszczególnych osób z jednej strony, a instytucjonalnym zarządzaniem tymi projektami z drugiej. Ostatecznie stało się dla niego jasne, że należy szanować i bronić osobistej oraz zawodowej odpowiedzialności świeckich w tych przedsięwzięciach.

W tym sensie dzieła apostolstwa opinii publicznej, o których wspomina w Liście, wydają się być pozostałością poprzedniego stanu rzeczy i z czasem już zanikły. Kluczowe dla świętego Josemaríi było potwierdzenie autonomii świeckich w podejmowaniu projektów w sferze opinii publicznej. Inicjatywy te nigdy nie były własnością Opus Dei ani organami ekspresji Opus Dei, ani też nie reprezentowały jego stanowiska. Nauczanie założyciela ukierunkowuje na to, aby każdy wnosił swój wkład poprzez własną pracę zawodową, na własną odpowiedzialność i według własnych poglądów na tematy ludzkie, polityczne, artystyczne, gospodarcze, kulturalne i społeczne, starając się kształtować wszelkie ludzkie rzeczywistości zgodnie z miłością i wolnością Chrystusa oraz godnością osoby ludzkiej (por. Bruzda, 302). W tym znaczeniu będą oni dążyć do odciśnięcia w swoich działaniach doktryny Kościoła, starając się oferować rozwiązania inspirowane wartościami ewangelicznymi, lecz bez instytucjonalnego reprezentowania ani Kościoła, ani Opus Dei.

Niesprawiedliwością byłoby kończyć te rozważania bez podkreślenia dalekowzroczności świętego Josemaríi w czasach, gdy w środowiskach katolickich mnożyły się wybitnie negatywne spojrzenia na wpływ środków masowego przekazu. Escrivá natomiast wpisuje się w tradycję innych postaci niedalekich mu w czasie (pomyślmy m.in. o świętym Janie Bosko, świętym Arnoldzie Janssenie, błogosławionym Jakubie Alberionie czy czcigodnym słudze Bożym Fultonie Sheenie), które niosą propozycję optymistyczną i pełną nadziei.

Chociaż odniesienia do mediów są tu wszechobecne, w jego przypadku nacisk kładziony jest na klimat opinii publicznej. Święty Josemaría łączy szerokie spojrzenie z dziesiątkami możliwych konkretnych inicjatyw, kierując się ideałem wnoszenia wartości w różnych dziedzinach życia, w których wszyscy chrześcijanie – z racji swojego chrztu – mogą czuć się głównymi uczestnikami ewangelizacji społeczeństwa. „Świat jest dziś «globalną rozmową», w której chrześcijanie muszą aktywnie uczestniczyć, odnaleźć swój głos i przedstawiać swoje przesłanie, które może dotrzeć do najdalszych zakątków planety, z całą swoją fascynującą nowością, poprzez kanały oferowane przez profesjonalne środowisko medialne” (Diccionario de San Josemaría Escrivá [Słownik świętego Josemaríi Escrivy], hasło „Apostolado de la Opinión Pública”, str. 130).

Bibliografia

  • Luis Cano, „Las Cartas de san Josemaría. Hipótesis sobre su cronología y su género literario”, Studia et Documenta, Vol. 17, Roma 2023, str. 31-63.
  • Francesc Castells, „Las Cartas de san Josemaría. Estudio para una cronología”, Studia et Documenta, Vol. 17, Roma 2023, str. 11-30.
  • Josemaría Escrivá, „Cartas III, edición crítica preparada por Luis Cano”, Rialp 2026, zobacz rozdziały: La colección de obras completas, Introducción oraz Contexto e historia – ten ostatni poświęcony konkretnie Liście 12.
  • Josemaría Escrivá. Camino (edición literaria), Rialp 2025. Wstęp, opracowanie i przypisy: Fidel Sebastián Mediavilla.
  • Diccionario de san Josemaría Escrivá, Monte Carmelo 2013, wydanie 2.

[1]Ciągłość językowa. Odnosi się to do sytuacji, w której używa się tego samego języka (np. historycznie na przestrzeni wieków lub geograficznie w różnych krajach), co daje złudne poczucie, że rozumiemy świat dokładnie tak samo, podczas gdy kod kulturowy zdążył się już zmienić.

[2]Cuartilla to tradycyjny hiszpański format papieru (ćwiartka arkusza, rozmiarowo zbliżony do dzisiejszego A5.

Jaime Cárdenas del Carre