Angielski dziennikarz opublikował książkę zatytułowaną „Opus”, w której zniesławia i oczernia postać Luisa Vallsa oraz fundacje, które on zainspirował.
Na prawie 500 stronach swojej książki nie podaje ani jednej prawdy na temat Luisa Vallsa – jest to ciąg kłamstw i zniewag pod adresem osoby, która zmarła 18 lat temu i nie może się bronić.
Poniżej przedstawiamy oficjalne stanowisko fundacji, mające na celu rzucenie światła i ujawnienie prawdy na temat tej nieprzyjemnej, podłej i sekciarskiej publikacji, udającej dziennikarstwo śledcze.
Wydawnictwo Crítica ogłosiło, że książka „Opus” autorstwa brytyjskiego dziennikarza Garetha Gore’a trafi do sprzedaży w Hiszpanii 9 października 2024 roku. Jej tematem, jak głosi reklama, jest „ujawnienie machinacji finansowych, manipulacji ludźmi oraz wzrostu znaczenia skrajnej prawicy w łonie Kościoła katolickiego”. Wśród wielu innych nieprawdziwych informacji i błędnych interpretacji autor oskarża Luisa Vallsa Tabernera, który przez wiele lat pełnił funkcję prezesa Banco Popular, o liczne przestępstwa.
Dla tych, którzy chcą poznać prawdziwy przebieg wydarzeń, chcielibyśmy zwrócić uwagę na cztery poważne zniekształcenia i nieprawdy spośród wielu zawartych w tej książce:
1. Luis Valls Taberner był znakomitym bankierem. Udało mu się przekształcić niewielki bank w godną podziwu instytucję finansową, uznaną na arenie międzynarodowej jako taką oraz będącego przez wiele lat wzorem rentowności. Zawsze chronił interesy akcjonariuszy i przez dziesięciolecia zapewniał im stałe zyski. Ponadto zawsze dbał o swoich pracowników i czuwał nad tym, by jego bank oferował klientom usługi wysokiej jakości.
Twierdzenie, że wykorzystywał bank do realizacji swoich osobistych interesów, jest całkowicie fałszywe i stoi w sprzeczności z dostępną dokumentacją oraz zeznaniami głównych akcjonariuszy i członków kierownictwa. Oskarżanie bankiera o przestępstwa takie jak oszustwo wobec akcjonariuszy, pranie brudnych pieniędzy czy nielegalne transfery środków z jednego kraju do drugiego stanowi niezwykle poważną zniewagę. „Wyrzucanie mu również upadku banku, który nastąpił trzynaście lat po tym, jak zrezygnował z kierowania nim, i jedenaście lat po jego śmierci, jest nie tylko podłe, ale i absurdalne” – stwierdza Yago de la Cierva, rzecznik fundacji.
Krytykowanie bankiera za to, że pomaga ludziom w trudnej sytuacji, zamiast kupować sobie jacht czy prywatny samolot, to prawdziwa bzdura
2. Luis Valls Taberner był wzorem przedsiębiorcy o społecznej świadomości. Nie tylko przeznaczał ponad połowę swojego wynagrodzenia na cele społeczne, ale także pobudzał hojność wielu osób, aby pomagały tym, którzy nie mogli korzystać z usług banku jako klienci. W tym celu utworzył trzy fundacje, które zostały ufundowane dzięki rezygnacji z rezygnacji zarządu banku z przysługujących mu świadczeń statutowych. Ponadto, jak zauważa Yago de la Cierva, rzecznik fundacji, „zrobił to w nowatorski sposób, na dziesięciolecia przed pojawieniem się terminu »społeczna odpowiedzialność biznesu«”:
• Było całkowicie uzasadnione, że środki na te inicjatywy filantropijne pochodziły z zysków banku, tak jak robi to wiele dużych przedsiębiorstw, tworząc swoje fundacje korporacyjne, bez naruszania interesów akcjonariuszy.
• Mógłby wspierać sprawy kulturalne, artystyczne itp., tak jak robi to wiele fundacji korporacyjnych, ale fundacje utworzone przez Vallsa poświęciły się potrzebom konkretnych osób, głównie w dziedzinie edukacji i pomocy społecznej.
• Podobnie nikt nie zdziwiłby się, gdyby próbował uzyskać zwrot z tej działalności filantropijnej dla swojej marki osobistej lub reputacji banku, a jednak wolał nie czerpać korzyści z tej hojności i nigdy się nią nie chwalił.
• Wreszcie fundacje te zawsze działały w sposób przejrzysty i co roku składały sprawozdania ze swojej działalności członkom zarządu banku oraz organom nadzorującym fundacje.
3. Luis Valls wykorzystał swoje znaczne możliwości finansowe, by pomóc tysiącom ludzi:
• Po pierwsze, wspierał inicjatywy apostolskie Opus Dei, co jest całkowicie normalne, podobnie jak absolwenci szkoły lub uniwersytetu pomagają swojej alma mater. Krytykowanie bankiera za działalność filantropijną na rzecz spraw, z którymi się identyfikuje, jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Ponadto zwykłą formą pomocy było udzielanie pożyczek, które beneficjenci spłacali.
• Z drugiej strony wielu beneficjentów tych fundacji nie ma nic wspólnego z Opus Dei: są to klasztory sióstr zakonnych, instytucje zajmujące się młodzieżą zagrożoną wykluczeniem społecznym, takie jak „Ciudad de los Muchachos” w madryckiej miejscowości Getafe, profesorowie uniwersyteccy potrzebujący wsparcia w publikacji swoich prac doktorskich, osoby w pilnej potrzebie, które potrzebowały jedynie niewielkiej pomocy, by wydostać się z trudnej sytuacji itp. Krytykowanie bankiera za to, że pomaga ludziom w trudnej sytuacji, zamiast kupować sobie jacht czy prywatny samolot, to prawdziwa bzdura.
4. Wreszcie jedną z głównych cech osobowości Luisa Vallsa Tabernera jest jego wyraźna niezależność w osądach. Jego uczciwość, profesjonalizm i wrażliwość społeczna miały podłoże religijne, jako członka Opus Dei. A ta przynależność nigdy nie przeszkodziła mu w myśleniu i podejmowaniu decyzji z ogromną swobodą, zgodnie z własnym sumieniem.
Opisywanie Luisa Vallsa jako osoby podatnej na manipulację, o słabym charakterze, łatwo ulegającej wpływom Opus Dei czy kogokolwiek innego, jest sprzeczne ze świadectwami praktycznie wszystkich osób, które miały z nim kontakt: przyjaciół, współpracowników, konkurentów, dziennikarzy, przywódców partii (w tym Partii Komunistycznej) i związków zawodowych itp. Taka kumulacja błędów jest możliwa jedynie w wyniku sekciarstwa. Autor postanowił pominąć wszystko, co dobre, zawarte w przekazanych mu dokumentach oraz w relacjach wielu bezpośrednich świadków, a opublikować wyłącznie głosy krytyków, co jest nieuniknione w przypadku osoby publicznej. „Opis Luisa Vallsa Tabernera przedstawiony przez Garetha Gore’a jest całkowicie fałszywy, obraźliwy i tendencyjny” – zapewnia rzecznik.
Głęboko ubolewamy, że cała pomoc, jaką udzieliliśmy mu ze strony fundacji podczas licznych spotkań, przy zachowaniu pełnej przejrzystości, została złośliwie zniekształcona. Czujemy się oszukani przez brak etyki zawodowej dziennikarza, który przedstawiał się jako obiektywny badacz, a w rzeczywistości przybył z z góry przyjętą opinią i odrzucił wszystko, co było sprzeczne z jego uprzedzeniami.
Co jeszcze smutniejsze, obraża on daną osobę i jej dziedzictwo, wykorzystując to jako pretekst do ataku na instytucję Kościoła z perspektywy, która – jak sam pisze – postrzega religię jako negatywny i absurdalny element cywilizacji. Być może właśnie to, gdyby jeszcze żył, najbardziej zasmuciłoby Luisa Vallsa Tabernera.
Każdy, kto pragnie dowiedzieć się więcej o Luisie Vallsie i fundacjach, które zainspirował, może zapoznać się z bogatą dokumentacją audiowizualną i pisemną dostępną na stronach internetowych.
https://www.luisvallstaberner....
https://www.fundacionhispanica...
https://www.fundacionpatronato...
https://www.fomentodefundacion...
My, pracownicy trzech fundacji (Fomento de Fundaciones, Patronato Universitario i Fundación Hispánica), będziemy nadal dokładać wszelkich starań, aby identyfikować osoby potrzebujące naszego wsparcia, aby mogły prowadzić bardziej dostatnie życie dzięki pomocy, doradztwu i wsparciu. Tysiące osób jest wdzięcznych za tak wielką hojność w ciągu tych pierwszych 50 lat, a duch założycielski jest bardzo żywy i będzie nadal realizował swoją misję.
Madryt, wtorek, 8 października 2024 r.
Więcej informacji: Dział prasowy
prensa@luisvallstaberner.es Tel. +34 686611514

