Czas bić w tarabany, bo już nie dużo dni zostało do kolejnej wakacyjnej wyprawy ojców i synów. W tym roku w dniach od 19 do 23 lipca będziemy - po raz kolejny - gościć na Zamku Bierzgłowskim. Spodziewamy się ok. 120 osób – w tym 50 ojców.
Na zamku Bierzgłowskim nasi synowie będą poznawać historię husarii i przygotowywać inscenizację wielkich bitew.
Odwaga, poświęcenie, a przede wszystkim miłość do Boga i Ojczyzny popychały bohaterów do obrony naszego kraju i pomoc innym uciskanym narodom.
Walka na placu turniejowym będzie dla naszych młodych rycerzy zwieńczeniem ich przygotowań, sprawdzeniem umiejętność, pracy zespołowej i „egzaminem” z dobrze wykonanej pracy – sami bowiem uczestnicy, tak jak za dawnych czasy bywało, będą przygotowywać w zbrojowni i kuźni zamkowej swoje szyszaki, napierśniki, pistolety skałkowe i skrzydła husarskie a w czasie wolnym ćwiczyć walkę karabelą.
Potyczki rycerskie i wykonanie ekwipunku husarskiego to tylko część planowanych zajęć na naszej wyprawie.
Nie zapominamy o nauce.
Przed wyjazdem każdy z uczestników ma za zadanie przeczytać wyznaczoną książkę o husarii, dowiedzieć się o historii swojej rodziny a i w salach zamkowych będziemy ćwiczyć kaligrafię, pisząc gęsim piórem listy do Mam.
Kaplicę zamkową podczas naszego pobytu wypełnią męskie głosy śpiewając stare pieśni, w szczególności hymn Bogurodzica, co mam nadzieję uświetni Mszę Świętą odprawianą dla nas codziennie przez ks. Piotra, z Prałatury Opus Dei.
Na ostatni dzień zaplanowana jest inscenizacja Odsieczy Wiedeńskiej - wielka szarża husarii na pozycje tureckie.
Mam nadzieję, że tak jak Jan III Sobieski, który przez Turków był nazywany Lwem Lechistanu, a przez chrześcijan Obrońcą Wiary, każdy z nas będzie mógł zawołać: Veni, Vidi, Deus Vicit! - przybyłem, zobaczyłem, Bóg zwyciężył!