Duch Święty upodabnia nas do Chrystusa

Mówisz, że Msza jest długa, a ja dodaję: bo twoja miłość jest krótka. (Droga, 529)

Msza święta stawia przed nami najważniejsze tajemnice wiary, ponieważ jest darem Trójcy Świętej dla Kościoła. Dlatego zrozumiałe jest, że Msza powinna być centrum i rdzeniem duchowego życia chrześcijanina. Jest celem wszystkich sakramentów. We Mszy świętej życie łaski, które zostało nam dane przez Chrzest i które wzrasta umocnione przez Bierzmowanie, zmierza ku swojej pełni. Kiedy uczestniczymy w Eucharystii – pisze św. Cyryl Jerozolimski – doświadczamy przebóstwiającego uduchowienia Ducha Świętego, który nie tylko upodabnia nas do Chrystusa, jak to ma miejsce w czasie Chrztu, lecz całkowicie na „uchrystusawia”, włączając nas w pełnię Chrystusa Jezusa.

Wylanie Ducha Świętego, poprzez „uchrystusowienie”, prowadzi nas do uznania się za synów Bożych. Pocieszyciel, który jest miłością, uczy nas łączyć z tą cnotą całe nasze życie; zaś consummati in unum, stawszy się jednym z Chrystusem, możemy być wśród ludzi tym, co św. Augustyn mówi o Eucharystii: znakiem jedności, więzią miłości. (To Chrystus przechodzi, 87)