Pammy, Filipiny

Pammy Vital mieszka na Filipinach. Ma męża Bryan’a i dwójkę dzieci. Pracuje w firmie budowlanej. Jej ulubioną myślą św. Josemaríi jest ta, że bycie miłą i dobrą dla ludzi, których nie lubi się, jest sposobem, by się uświęcać.

Świadectwa

Pammy i jej rodzina

Pammy Vital mieszka na Filipinach. Ma męża Bryan’a i dwójkę dzieci. Pracuje w firmie budowlanej.

Jaki jest sens życia?

Życie na ziemi jest okazją do poznania i zrozumienia prawdziwej miłości, a prawdziwą miłością jest Chrystus.

Dlaczego uważasz, że warto je przeżyć?

Ponieważ mamy na to tylko jedną szansę. I mimo tego, że życie wiąże się także z bólem i cierpieniem, może być równocześnie wypełnione prawdziwą radością i szczęściem. Jest coś niekompletnego i niesatysfakcjonującego w szczęściu, które nie zostało okupione cierpieniem.

Co ci pomaga, gdy przechodzisz ciężki czas lub doświadczasz nieprzewidzianych trudności, czy cierpienia?

Staram się ze wszystkich sił pamiętać, że ból i cierpienie są na ziemi przejściowe oraz że nie musimy ich znosić w samotności. Mam przyjaciela, który zawsze przypomina mi o "zawierzeniu woli Bożej". Na początku było to dla mnie trudne do zaakceptowania, ale teraz stało się pocieszającym przypomnieniem, że nad wszystkim czuwa Boża Opatrzność.

Co oznacza dla ciebie bycie chrześcijanką?

Oznacza dostrzeganie w każdym człowieku Chrystusa i traktowanie go tak, jakby był drugim Chrystusem, a co ważniejsze tak, jak Chrystus potraktowałby nas w danej sytuacji. Moją ulubioną myślą św. Josemaríi jest ta, że bycie miłą i dobrą dla ludzi, których nie lubię, jest sposobem, by się uświęcać.

Co sądzisz o byciu chrześcijanką pośród świata?

Być chrześcijanką w świecie oznacza odczuwać dumę z tego, że Chrystus jest centrum życia, nawet jeśli ten świat oferuje wielu bożków, którzy mogą przekierowywać naszą uwagę. Kursy rodzinne, w których uczestniczę w EduChild także przypominają nam o tym i pomagają stać na straży tego, by nasze dzieci aktywnie wzrastały w środowisku, które skupia się na tym, co naprawdę ma znaczenie. Pewnego razu córka naszych przyjaciół była bardzo chora, a lekarze nie mogli przeprowadzić operacji, chociaż w jej brzuchu znajdowała się jakaś masa ważąca 5 kg. Nie wiedzieliśmy, jak inaczej im pomóc, poza podarowaniem obrazka z modlitwą do ks. Álvaro. Byli bardzo szczęśliwi, ponieważ dzięki wstawiennictwu ks. Álvaro dziewczyna została uzdrowiona bez przeprowadzania operacji i podawania lekarstw.

Czy podejmujesz jakieś działania, aby uczynić ten świat lepszym? O jakie sprawy warto walczyć?

Jestem szczęśliwa z faktu, że wychowałam się w cudownym domu, gdzie zapewniono mi możliwość zdobycia wiedzy i edukację. Wielu ludzi cierpi biedę i jest nieszczęśliwymi, dlatego że nie mieli szansy rozwoju intelektualnego. Dla mnie najbardziej znaczącym wkładem w czynienie tego świata lepszym, jest poświęcanie czasu, aby wysłuchać ludzi, mających płytkie rozumienie miłości i podjęcie wysiłku cierpliwego tłumaczenia im, czym jest miłość. Mam okazję to czynić wobec moich znajomych z pracy oraz wśród członków mojej rodziny. Skutkuje to w konkretny sposób, np. pracowaliśmy nad tym, aby pomóc córce przyjaciela w przyjęciu do Punlaan School.

Jak wytłumaczyłabyś swojej przyjaciółce, kim jest Bóg?

Łatwiej jest mi powiedzieć, kim jest Chrystus. Zawsze pokazuję im na obraz Chrystusa z filmu Pasja I mówię: “Pamiętajcie, że On obejmuje krzyż, przynoszący Mu ból, ale jest to ten sam krzyż, który daje nam zbawienie”. Taki jest właśnie Chrystus dla mnie- On cierpiał pierwszy, abyśmy nie obawiali się cierpienia i pokazał nam, że radość związana z ofiarą i cierpieniem, stanowi bramę do prawdziwej radości i życia wiecznego.

Czy pójdziesz na Mszę we wspomnienie św. Josemaríi 26-go czerwca? Gdzie będziesz w niej uczestniczyła?

Tak, wraz z mężem weźmiemy udział w Mszy sprawowanej w katedrze w Manili.