Niektóre cechy ducha Opus Dei

„Wolą Bożą jest wasze uświęcenie”, jak powiedział Święty Piotr do pierwszych chrześcijan. To przesłanie jest „stare jak Ewangelia, i tak jak Ewangelia nowe”. Bóg wzywa wszystkich ochrzczonych do pełni świętości.

Opus Dei

Każdy może być świętym

„Twoim obowiązkiem jest dążenie do świętości. — Tak, także i twoim. — Jak można myśleć, że jest to zadanie wyłącznie kapłanów i zakonników?

Do każdego, bez wyjątku, Pan powiedział: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.”

Wszyscy mężczyźni i kobiety są powołani, aby kochać Boga całym swoim sercem, całym swoim umysłem, całą duszą i kochać swoich bliźnich jak siebie samych, nie tylko w teorii, ale i w praktyce. „Wolą Bożą jest wasze uświęcenie”, jak powiedział Święty Piotr do pierwszych chrześcijan. To przesłanie jest „stare jak Ewangelia, i tak jak Ewangelia nowe”. Bóg wzywa wszystkich ochrzczonych do pełni świętości.

„Trzeba ciągle powtarzać, że Jezus nie zwracał się do grupy uprzywilejowanych, lecz przyszedł, żeby objawić nam powszechną miłość Boga. Wszyscy ludzie są umiłowani przez Boga. Od wszystkich oczekuje On miłości – od wszystkich, jakiekolwiek byłyby ich osobiste uwarunkowania, pozycja społeczna, zawód czy praca.”

Wszyscy ludzie, bez względu na sytuację społeczną: maklerzy giełdowi, pracownicy fabryk, programiści, studenci, emeryci, są powołani, aby uświęcać się – nie tylko dlatego, że znajdują się na świecie, ale właśnie w i poprzez sytuacje i czynności, które są częścią ich dnia codziennego.

„Marzę – i to marzenie się spełniło – o mnóstwie dzieci Bożych uświęcających się w swoim życiu zwyczajnych obywateli, dzielących pragnienia, zapał i wysiłki innych ludzi.”

To Chrystus przechodzi, 20


Dzieci Boga

„Wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi. Jednak dziecko może postępować wobec swojego Ojca na różne sposoby. Trzeba czynić wysiłki, aby być dziećmi, które starają się zrozumieć, iż Pan, umiłowawszy nas jak synów, sprawił, że mieszkamy w Jego domu, pośród tego świata; że należymy do Jego rodziny; że to, co jest Jego, jest nasze, a to, co nasze – Jego; że pozostajemy z Nim w takiej zażyłości i żywimy ufność, która pozwala nam prosić – jak małe dziecko – o gwiazdkę z nieba!”

Chrześcijanie stają się dziećmi Boga z racji chrztu. Boże Ojcostwo jest prawdą objawioną przez Chrystusa w Ewangelii i jest istotną częścią doktryny chrześcijańskiej. Bóg zechciał, aby w duszy Josemaríi Escrivy ta prawda – bycia dzieckiem Bożym w Chrystusie – wyryła się ze specjalną intensywnością w określonym momencie czasu. „Nauczyłem się nazywać Go Ojcem, odmawiając Ojcze nasz od dziecka; ale czuć, widzieć, podziwiać tę miłość Boga, to, że jesteśmy Jego dziećmi..., na ulicy i w tramwaju – przez godzinę, półtorej, nie wiem - Abba! Pater! Musiałem krzyczeć”.

W sposób szczególny w momentach i sytuacjach bardziej bolesnych chrześcijanin wie, że jest dzieckiem Bożym: „Gdy Pan dawał mi te uderzenia, w roku trzydziestym pierwszym, ja tego nie rozumiałem. I nagle, wśród tej wielkiej goryczy, następujące słowa: Tyś synem moim (Ps 2,7), ty jesteś Chrystusem. A ja mogłem tylko powtarzać: Abba, Pater!; Abba, Pater!; Abba!; Abba! Teraz widzę to w nowym świetle, jako nowe odkrycie: tak jak widzi się, po upływie lat, działanie Pana, Bożej Mądrości, Wszechmogącego. Sprawiłeś Panie, że zrozumiałem, iż posiadać Krzyż oznacza odnaleźć szczęście, radość. A powód tego – widzę to jaśniej niż kiedykolwiek – jest taki: posiadać Krzyż to utożsamić się z Chrystusem, to być Chrystusem i właśnie dlatego – być dzieckiem Boga”.

Poczucie synostwa Bożego umożliwia ludziom zachowanie się jak dziecko Boga: podsyca zaufanie w bożą Opatrzność, prostotę w rozmowie z Bogiem, głębszą świadomość godności każdego człowieka i potrzebę braterstwa wśród ludzi, prawdziwie chrześcijańską miłość do świata i do wszystkiego, co Bóg stworzył, spokój i optymizm.

„W godności dziecięctwa Bożego znajdziecie odpoczynek. Bóg jest Ojcem pełnym czułości i nieskończonej miłości. Często w ciągu dnia nazywaj Go Ojcem. Mów do Niego — ty sam, w swoim sercu — że Go kochasz, że Go wielbisz; że czujesz moc i dumę płynące z tego, że jesteś Jego dzieckiem. Wszystko to tworzy autentyczny program życia wewnętrznego, który spełniasz poprzez drobne, ale, podkreślam, stałe pobożne ćwiczenia w obcowaniu z Bogiem. W ten sposób wyrobisz w sobie sposób bycia i uczucia dobrego dziecka.”

Aby żyć jak dzieci Boga i umacniać swe pragnienie uświęcania codziennych zajęć, chrześcijanie potrzebują „częstego przystępowania do sakramentów świętych, rozmyślania, rachunku sumienia, czytania duchowego, żywej więzi z Najświętszą Maryją Panną i Aniołem Stróżem...” Ponadto, aby utożsamić się z Jezusem Chrystusem, chrześcijanie szukają pokuty, która prowadzi ich do ofiarowania poświęceń i umartwień, szczególnie tych, które umożliwiają wierne wypełnianie obowiązków i uprzyjemniają życie innych. Jest to na przykład wyrzeczenie się małych satysfakcji, post i jałmużna. „Umacniaj swego ducha umartwienia w drobnych sprawach miłości bliźniego, pragnąc, by wszyscy ukochali drogę do świętości pośród świata: jeden uśmiech może być czasami najlepszym wyrazem ducha pokuty.”


Jedność życia

„Jest jedno jedyne życie, składające się z ciała i z ducha, ma ono być właśnie – w duszy i w ciele – święte i pełne Boga”.

Przyjaźń z Bogiem, codzienne zajęcia i osobisty apostolski wysiłek muszą łączyć się „w prostej i mocnej jedności życia”. To wyrażenie było często używane przez założyciela Opus Dei i podsumowuje ono jego głębokie rozumienie chrześcijańskiego życia.

Chrześcijanie, mężczyźni i kobiety żyjący na świecie, nie powinni prowadzić „podwójnego życia: z jednej strony życia wewnętrznego, życia w relacji z Bogiem, a z drugiej, innej i oddzielnej, życia rodzinnego, zawodowego i towarzyskiego, pełnego małych, ziemskich spraw”.

Jak zwykł mawiać założyciel Opus Dei: „Jeśli dobrze przeżyjemy Mszę świętą, jakże potem przez resztę dnia nie trwać myślami przy Panu, z troską o to, by nie porzucać Jego obecności, by pracować, tak jak On pracował, i kochać, tak jak On kochał?”

Jedną z konsekwencji tego sposobu życia jest przykładanie dużej wagi do małych rzeczy, które wypełniają życie zwyczajnego chrześcijanina: „Wielka świętość polega na codziennym wykonywaniu drobnych obowiązków”. Są to rzeczy pozornie nieistotne, takie jak drobne wyrazy służby, dobre maniery, szacunek dla innych, dbałość o rzeczy materialne, punktualność, itp. Jeśli jednak czyni się je z miłości do Boga, te szczegóły nie są bez znaczenia dla życia chrześcijańskiego. „Czyńcie wszystko z Miłości. — Wówczas nie ma rzeczy małych: wszystko jest wielkie. — Wytrwałość w rzeczach małych z Miłości to heroizm.”

Uświęcanie pracy

Jak naucza św. Josemaría, „każda uczciwa ludzka praca — intelektualna, bądź fizyczna — winna być wykonywana przez chrześcijanina z możliwie największą doskonałością: z doskonałością ludzką (kompetencja zawodowa) oraz z doskonałością chrześcijańską (z umiłowaniem Woli Bożej i w służbie ludziom). Wykonana bowiem w ten sposób ludzka praca, nawet jeśli zadanie wyda się nie wiem jak skromne czy nieznaczące, przyczynia się do uporządkowania po chrześcijańsku rzeczywistości doczesnej — ukazania jej Bożego wymiaru i jest przyjęta i włączona do cudownego dzieła Stworzenia i Odkupienia świata. W ten sposób praca zostaje wyniesiona do rangi łaski, uświęca się i przekształca się w dzieło Boga, operatio Dei, opus Dei”.

Praca „jawi się jako uczestnictwo w stwórczym dziele Boga”. Działalność zawodowa, którą każdy wykonuje w świecie, może być uświęcona i przemienić się w drogę uświęcenia. „Poza tym praca – jako podjęta przez Chrystusa – jawi się nam jako rzeczywistość odkupiona i odkupiająca: nie jest tylko przestrzenią, w której człowiek żyje, lecz jest środkiem i drogą do świętości; rzeczywistością, którą można uświęcić i która uświęca”. Każda uczciwa praca, wykonana w sposób po ludzku doskonały oraz z prawością intencji, niezależnie od tego, czy jest ważna czy skromna w oczach ludzkich, jest okazją do oddania chwały Bogu i do służby innym.

„Właśnie podczas pracy wykonywanej ramię w ramię z naszymi kolegami, przyjaciółmi i krewnymi możemy im pomóc w zbliżeniu się do Chrystusa”. Uczynimy to przede wszystkim własnym przykładem, a potem słowem i skutecznym pragnieniem przyczynienia się do rozwiązania problemów materialnych i społecznych w środowisku.


W życiu codziennym

„W roku 1928 zrozumiałem jasno, że Bóg pragnie, aby chrześcijanie brali przykład z całego życia Pana Jezusa. Zrozumiałem zwłaszcza Jego życie ukryte, Jego zwyczajną pracę pośród ludzi: Pan chce, aby w tych latach życia w milczeniu, życia pozbawionego blasku , wiele dusz odnalazło swoją drogę.”

Każdy chrześcijanin może poszukiwać świętości w zwyczajnych okolicznościach życia i w działalności, którą prowadzi. „Życie codzienne może być święte i pełne Boga”. W tym codziennym życiu chrześcijanin praktykuje wszystkie cnoty: wiarę, nadzieję i miłość, oraz cnoty ludzkie, takie jak: hojność, pracowitość, sprawiedliwość, lojalność, radość, szczerość, itp. Żyjąc według tych cnót chrześcijanin naśladuje Jezusa Chrystusa. „Nadprzyrodzona wartość naszego życia nie zależy od tego, czy wspaniałe czyny, jakie czasem wytwarza nasza wyobraźnia, staną się rzeczywistością, lecz od wiernego przyjęcia woli Bożej, od hojnej postawy w codziennych, małych poświęceniach.”

Wśród zwyczajnych okoliczności, na których chrześcijanin powinien budować swoje uświęcenie, a przez to nadać im wymiar chrześcijański, znajduje się, dla większości osób, małżeństwo i rodzina. „Dla chrześcijanina małżeństwo nie jest zwykłą instytucją społeczną, ani tym bardziej lekarstwem na ludzkie słabości: to autentyczne, nadprzyrodzone powołanie.”

Umiłowanie wolności

„Jesteśmy zobowiązani do obrony wolności osobistej każdego człowieka, wiedząc, że to Jezus Chrystus zapewnił nam tę wolność. Inaczej bowiem, jakim prawem będziemy domagać się wolności dla siebie? Winniśmy także szerzyć prawdę, ponieważ veritas liberabit vos, prawda nas wyzwala, podczas gdy niewiedza zniewala”.

Chrześcijanie są zwyczajnymi obywatelami, którzy cieszą się takimi samymi prawami i podlegają tym samym obowiązkom jak inni obywatele. Działają z wolnością i osobistą odpowiedzialnością, nie próbując angażować Kościoła czy Opus Dei w swoje decyzje, ani nie przedstawiając swoich decyzji jako jedyne rozwiązanie zgodne z wiarą. „Jako chrześcijanie cieszycie się w kwestiach o charakterze politycznym, społecznym, kulturalnym, etc. pełną wolnością, wraz ze związaną z tym odpowiedzialnością. Jedyne granice to te stawiane przez Urząd Nauczycielski Kościoła”.

Konsekwencją tej postawy jest szacunek dla wolności i opinii innych. „Ze wszech sił swoich bronię wolności sumień, która wskazuje, że nikt nie ma prawa przeszkadzać komukolwiek w oddawaniu czci Bogu. Należy szanować autentyczne pragnienie prawdy: jest wprawdzie ścisłym obowiązkiem człowieka poszukiwać Boga, poznawać Go i wielbić, ale nikt na ziemi nie może nakazać bliźniemu praktykowania wiary, której nie posiada; podobnie nikt nie może rościć sobie prawa do szykanowania kogoś, kto tę wiarę otrzymał od Boga”.