Modlitwa św. Josemarii do Ducha Świętego

W tych dniach Kościół proponuje nam modlitwę nowenną do Ducha Świętego, abyśmy mogli przygotować się do święta Zesłania Ducha Świętego, które przypada w następną niedzielę. Przypominamy w tym celu kilka modlitw, które odmawiał św. Josemaria.

Historia
Opus Dei - Modlitwa św. Josemarii do Ducha Świętego

Podajemy fragment z książki O Założycielu Opus Dei, Álvaro del Portillo (Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 2004 r.).

- Wróćmy do jego pobożności trynitarnej. W homilii, zamieszczonej w zbiorze To Chrystus przechodzi, Założyciel nazywa Ducha Świętego „Wielkim Nieznajomym”.

Dokładnie tak, ponieważ Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej, jest najmniej wzywany, nasz Ojciec miał do Niego szczególne nabożeństwo. Nie waham się stwierdzić, że Ojciec w swoich kazaniach był wielkim heroldem Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej. Przychodzi mi do głowy taki przykład z 1971 roku, kiedy do Aquila przybył pewien kapłan z Dzieła z zamiarem wygłoszenia rekolekcji. Nasz Założyciel zasugerował mu: „Weź traktat Deo Trino i wprowadź do ich serc miłość do Ducha Świętego, to znaczy miłość Ojca i Syna. Ponieważ Syn został przed wiekami zrodzony przez Ojca; i z miłości Ojca i Syna, pochodzi także przedwieczny Duch Święty. Nie jesteśmy tego w stanie pojąć, ale co do mnie nie jest to dla mnie przeszkodą, abym w to wierzyć. Każdego dnia staram się coraz bardziej zgłębiać tajemnicę Trójcy Świętej”.

Nasz Założyciel wielokrotnie mi opowiadał, że od 1926, a może od 1927 roku szczególnie głęboko przeżywał nabożeństwo do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Każdego roku odprawiał dziesiątkę do Ducha Świętego, korzystając z książki Francisca Javiera del Valle. W kwietniu 1934 roku ułożył modlitwę do Pocieszyciela, którą napisaną odręcznie, przekazał Ricardo Fernándezowi Vallespín, ówczesnemu dyrektorowi pierwszego Ośrodka Opus Dei.

Przyjdź, o Duchu Święty! Oświeć mój rozum, abym poznał Twoje nakazy, wzmocnij moje serce przeciwko zasadzkom nieprzyjaciela; rozpal moją wolę...

Usłyszałem Twój głos, i nie chcę być zatwardziały i opierać się, mówiąc: potem... jutro. Nunc coepi! Teraz! Żeby nie okazało się, że jutra mi zabraknie.

O, Duchu prawdy i mądrości,

Duchu rozumu i rady,

Duchu radości i pokoju!

Chcę tego, czego Ty chcesz,

chcę, ponieważ Ty chcesz,

chcę tak, jak Ty chcesz,

chcę wtedy, kiedy Ty chcesz...

Przez pierwsze lata kapłaństwa trzymał w swoim Brewiarzu święte obrazki, których używał jako zakładek zamiast stosowanych zwykle wstążeczek. Pewnego jednak dnia uznał, że zbyt się do nich przywiązał: natychmiast wyjął te obrazki i zastąpił je paskami czystego papieru. Wiele razy tak mi o tym opowiadał: Gdy zobaczyłem te czyste kartki papieru, napisałem: Ure igne Sancti Spiritus! Wypal ogniem Ducha Świętego!. Służyły mu, w sumie, jako „przypominajka” przy odmawianiu Brewiarza w jedności z Duchem Świętym: Przez wiele lat korzystałem z nich, i za każdym razem, gdy je czytałem, Duch Święty czynił to, o co Go prosiłem: Wypal mnie! Uczyń rozżarzonym węglem!.